prawdopodobnie same bzdury
RSS
środa, 28 czerwca 2017
America's cup

Dzielni chlopcy na nowozelandzkiej lodce zloili na Bermudach skore obroncom pucharu Amerykanom. Na lodce Amerykanskiej zalage stanowili prawie wylacznie (poza malymi wyjatkami) Australijczycy co dodaje pikanterii zwyciestwu. NZ swietuje. Za cztery lata spotkaja sie w Aucland. 

Siedze od tygodnia i planuje trase po poludniowej wyspie. Bedziemy tam pod koniec roku. Za oknem deszcz i chlodnawo. W sam raz zeby wczuc sie w atmosfere, ktora nas tam w wakacje czeka. Poludniowa wyspa jest sliczna ale pogoda tam jest bardzo nieprzewidywalna wiec czeka tam nas deszcz, niskie chmury, fiordy, cieple zrodla, owce, pinot noir z Otago, pingwiny w Catlins, i tak dalej, i tak dalej. 

19:51, krysiai
Link Komentarze (4) »
niedziela, 21 maja 2017
Urodzinowe latanie

Nie moje. Szanownego, ktory od czasu do czasu lata na komputerze na symulatorach lotu. W grudniu nasz przyjaciel, ktory pracuje w KLM na prawdziwych symulatorach zafundowal nam wieczor latania na tym: (dla niewtajemniczonych jest to najnowszy KLM-owski symulator - boeing 787 zwany Dreamliner.) 

 

Szanowny tak sie rozochocil, ze od paru miesiecy w domu, na komputerze leci malenka Cessna z  Nowej Zelandii do Amsterdamu. Ostatnio dolecial do Pakistanu. Na cala ta okolicznosc latania na symulatorach dostal ode mnie w prezencie urodzinowym probna lekcje na prawdziwej Cessnie. Mogl tez zabrac na ta lekcje jednego pasazera ;-) Dzisiaj rano pojechalismy na lotnisko w Lelystad. Pogoda sliczna, prawie bez wiatru wiec bez wachania wskoczylam na tylne siedzenie i nawet zrobilam sobie selfie:

A potem juz Szanowny latal na ile mu instruktor pozwalal i mial time of his life. Ja tez do momentu schodzenia do ladowania. Po raz kolejny przekonalam sie, ze calkiem ale to calkiem nie nadaje sie na "flying doctor". Szanowny jezeli bedzie chcial kontunuowac lotnicza edukacje to musi to robic beze mnie.

Siedze sobie w domu na tarasie. Pogoda nadal sliczna i moj zoladek w miedzyczasie wyladowal na tyle, ze moge zabrac sie za obiad. Dzisiaj bardzo lekkostrawny. 

18:36, krysiai
Link Komentarze (11) »
piątek, 07 kwietnia 2017
Reperowac zepsute

Niedawno potknelam sie w sieci o tekst, w ktorym starsza kobieta odpowiada na pytanie o to jak jej sie udalo przezyc dlugie zycie z mezem. Ona mowi, ze pochodzi z pokolenia w ktorym jak cos sie psulo to sie to naprawialo a nie wyrzucalo i kupowalo nowe.  Taki troche banal ale przypomnialam sobie o nim dzisiaj rano po otworzeniu pracowych maili. W ostanim roku postanowilo sie rozwiesc moich troje kolegow z zespolu. Czterdziestolatkowie. Trzy rodziny, szescioro pieknych dzieci, przyjaciele, piekne domy, samochody, lodki, domki letnie na plazy, wspaniale wakacje. I oczywiscie, ze nie wiem w szczegoalch jak tam bylo w srodku, nie wiem czy i jak bardzo mocno probowali zepsute naprawiac. Jest mi tylko bardzo smutno, gdy widze z jakim szybkoscia i rutyna reorganizuja sobie zycie.

09:20, krysiai
Link Komentarze (3) »
niedziela, 02 kwietnia 2017
Powrot spod palmy

Palma byla tym razem na koncu swiata. Bo tylko tam rafy koralowe jeszcze sie trzymaja. Duzych ryb co prawda jak na lekarstwo ale przeciez nie musze cigle ogladac rekiny i tunczyki. Dwa tygodnie w tropikach bez internetu (byl ale od czasu do czasu i bardzo wolny wiec tak jakby wcale go nie bylo), ale z codzienna rutyna - nukowanie, jedzenie, czytanie ksiazek i spanie. Brak internetu bardzo dobrze robi na glowe bo ogranicza do minimum bodzce ze swiata. Wyjechalismy natychmiast po glosowaniu w dniu naszych tubylczych wyborach. Wyniki sprawdzilismy w Singapurze. Na szczescie nie sprawdzily sie czarne scenariusze. Holandia odrzucila skrajna prawice i wybrala prawice centrowa, czyli duzych zmian nie bedzie. Ze spokojem moglismy oddac sie wakacjowaniu. Dzisiaj rano wrocilismy do domu po przeszlo trzydziestu godzina w podrozy. Ciesze sie, ze jest juz czas letni. Jet leg bedzie przez to jeden dzien krotszy. Jutro do pracy. 

Zapomnialam dodać , ze w ostatni dzien pod palma poszlismy o swicie podglądać rajskiego ptaka. W środku dżungli tańczył pokazując zielony gors i machal piórkami. Mój pierwszy rajski ptak. Tańczył tak przekonywująco, ze pani ptakowa nawet nie próbowała udawać hard to get.
16:21, krysiai
Link Komentarze (3) »
czwartek, 09 marca 2017
Podziekowania

Dzisiaj rano pacjent przed zasnieciem poprosil nas w sali operacyjnej zebysmy po zaplanowanym usunieciu nerki podziekowali jej w jego imieniu za to, ze mu dobrze sluzyla. Dobra sluzba tejze jest troche dyskusyjna bo nerka wychodowala sobie guza i trzeba ja bylo razem z tym guzem wyciac. Niemniej nie wdajac sie zbytnio w filozoficzne dywagacje nad intencjami nerce zostalo podziekowane. Moze pacjent, buddysta, w kolejnym wcieleniu nie bedzie musial jej niewiadomo gdzie szukac po swiecie. A nam zrobilo sie na chwile tak bardzo przyjemnie.

A poza tym Unia wybrala Donalda Tuska na druga kadencje co jest w tym przypadku przegrana oszolomstwa i przywraca wiare w jakas normalnosc. Do tubylczych wyborow zostalo tyle samo dni ile do wakacji - szesc. 

18:59, krysiai
Link Komentarze (2) »
niedziela, 05 marca 2017
Czas

Kolega wreszcie ulozyl dyzury na kolejne trzy miesiace wiec moglam zajac sie socjalnym kalendarzem. Moje zycie towarzyskie jest generalnie bardzo skromne, ale musialam sie dobrze nalawirowac pomiedzy urodzinami, slubem w rodzinie, kursem winologicznym, wakacjami i tak dalej. I po raz kolejny dochodze do wniosku, ze mam za malo czasu. Na wszystko. Pewnie powinnam zapisac sie na kurs time management ale nie mam na to czasu... I tak sie kolo zamyka. 

19:36, krysiai
Link Komentarze (3) »
niedziela, 29 stycznia 2017
29 stycznia

W dzien pamieci o holocauscie amerykanski prezydent nie wspomnial o zagladzie zydow i antysemityzmie i podpisal zamkniecie granic dla obywateli siedmiu panstw (podwojnych obywateli, posiadaczy zielonej karty, przejezdajacych tranzytem, i tak dalej). Czuje sie jakbym znalazla sie w srodku koszmarnego snu, w ktorym sni mi sie, ze wyladowalam w srodku telewizyjnego reality show i nie mam jak wylaczyc telewizora. Schowac glowe w piasek, starac sie nie zwariowac. 

16:43, krysiai
Link Komentarze (6) »
piątek, 20 stycznia 2017
20 stycznia 2017

Ogladam wiadomosci, ktorych nie chce ogladac, czytam opinie, w ktore nie chce wierzyc, ze sie sprawdza. Katastroficzna wizja konca zachodniego swiata ktory znam. Przezywam dzisiejszy dzien z moimi amerykanskimi przyjaciolmi i brakuje mi powietrza. Przeklenstwo - "obys zyl w ciekawych czasach" - dziekuje, wole nudne, spokojne zycie. Za chwile w telewizji stary film (sprzed 40 lat!) Alana Pakuly - All the president's men...Za dwa miesiace wybory parlamentarne w Holandii...

23:01, krysiai
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 16 stycznia 2017
Mama i technologia

Po nowym roku pojechalam na pare dni do Warszawy bo zebralo mi sie kilka spraw do zalatwienia i moja mama czekala na swoj nowy komputer. Jej stary zaczal odmawiac pozna jesienia posluszenstwa i wespół w zespół doszlismy do wniosku, ze wyziewa ducha. Probowalam mame namowic na iPada (komputera uzywa jedynie do czytania gazet i inernetu) ale nie dala sie przekonac. Nabylam wiec jej nowy laptop i 4 stycznia wyladowalam z nim w Warszawie. Z holenderskiej mgly wpadlam w polska zime. Przytomnie wrzucilam do torby termiczne legginsy i top, ktore bardzo mi sie w ciagu pobytu przydaly. I tutaj zaczyna sie historia o mamie i technologii. Po zainstalowaniu komputera okazalo sie, ze nie moge go podlaczyc do internetu. Niby wszystko jest OK ale internet tak jakby troche dzialal i nie dzialal. I to nie tylko w nowym komputerze ale rowniez w moim iPadzie i iPhonie. Na moje pytanie od kiedy nie moze uzywac komputera mama zrobila wielkie oczy i oswiadczyla, ze tak jest od paru miesiecy czasami dziala czasami nie. Zadzwonilam do maminego prowajder, ktory zprawdzil co i jak i powiedzial, ze wszystko dziala jak nalezy i ze "problemy sa po stronie naszych urzadzen". Uwielbiam biura obslugi klienta! Po konsultacji z Szanownym, gdzie pod jego dyktando posprawdzalam co i jak z internetem, to znaczy on posprawdzal, a ja tylko wpisywalam komendy, okazalo sie, ze internet jest ale go nie ma! Jest tak wolny i zawiesza sie co chwile, ze wlasciwie go nie ma. Zadzwonilam z tymi rewelacjami do prowajdera i zazyczylam sobie wizyty kogos kto sprawdzi skrzyneczke (router) i w tym momencie o malo co nie spadlam z krzesla. Uslyszalam, ze jak najbardziej, monter przyjdzie jutro pomiedzy dziewiata rano i poludniem. W Holandii trwalo by to co najmniej tydzien! Skrzyneczka zostala nastepnego dnia od nowa skonfigurowana i zaopatrzona w update programu i internet pojawil sie jak po machnieciu magiczna rozdzka. Rowniez w starym komputerze mamy. Dla wyjasnienia dodam, ze moja mama jest emerytowana pania inzynier chemikiem, ktora cale zycie pracowala z aparatami (rowniez skomputeryzowanymi) i uzywa komputera od lat wiec mi do glowy nie wpadlo, ze nie bedzie wstanie zorientowac sie, ze nie jest to problem komputera tylko internetu. 

A potem juz tylko bylo bieganie w mrozie po miescie. Wszystkie urzedowe sprawy, ktore zaplanowalam sobie na dwa dni musialam zalatwic w jeden bo nie mialam pojecia, ze trzech kroli jest panstwowym swietem i wszystko bedzie zamkniete, a po Warszawie beda chodzily procesje.  Dobrze sie zlozylo. Zamiast biegac w piatek po Galeriach poszlysmy do Muzeum Narodowego na wystawe "swiat chinskiego uczonego", potem na kawe do Creen caffe Nero na Szpitalniej, a wieczorem na Powidoki Wajdy. Swietna rola Lindy, swietnie zrobiony bardzo przejmujacy film. Dobrze, ze Wajda zdazyl go nakrecic. 

11:46, krysiai
Link Komentarze (2) »
sobota, 24 grudnia 2016
Swieta

Sluchalam sobie wczoraj koledy w wykonaniu Grzegorza Turnaua i Magdy Umer  https://www.youtube.com/watch?v=ZTq5U_AtwCk&sns=em i bylo mi coraz bardziej i bardziej smutno. Dobrze, ze 2016 sie konczy co daje szanse na to, ze 2017 bedzie lepszy. Dzisiaj rano zrobilam kartke, ktora wyslalm w tym roku tylko wirtualnie. 

Dla wszystkich tutaj zagladajacych Wesolych Swiat  szczesliwego nowego roku!

14:15, krysiai
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 41
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31